reklama

Stracili dokumenty, bo oszukiwali na przeglądzie

Katarzyna WilkZaktualizowano 
We Lwówku Śląskim zatrzymano dowody rejestracyjne 90 osób. To ci, których dokumenty są dowodami w sprawie śledztwa, dotyczącego miejscowej stacji diagnostycznej.

We Lwówku Śląskim zatrzymano dowody rejestracyjne 90 osób. To ci, których dokumenty są dowodami w sprawie śledztwa, dotyczącego miejscowej stacji diagnostycznej. Policjanci odkryli, że diagności dawali pieczątki, że auto jest sprawne, nie badając pojazdu. Nieoficjalnie wiadomo, że funkcjonariusze przez kilka miesięcy nagrywali to, co się dzieje w stacji.

– Dokumenty były podbijane bez przeprowadzenia badań technicznych pojazdów – mówi prokurator rejonowy Maciej Prabucki. W książce rejestrowej, do której diagności wpisywali auta, jest około 2 tysiący pozycji. Nie wiadomo, w ilu samochodach nie sprawdzono stanu technicznego. Do tej pory zabezpieczono 90 dowodów rejestracyjnych. Może ich być znacznie więcej.
O fałszowanie dokumentów i przyjmowanie łapówek podejrzanych jest kilka osób. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów. Nielegalny proceder polegał na tym, że pod stację diagnostyczną podjeżdżały samochody, ale nie wjeżdżały do środka. Dowody rejestracyjne były podbijane bez sprawdzenia, czy dany pojazd rzeczywiście nie ma żadnych usterek. Diagności brali pieniądze za wbicie pieczątki. Były to różne kwoty, od przysłowiowej sumy na flaszke, 50 do 100 zł.
Podejrzanym grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa najprawdopodobniej zostanie przekazana do jeleniogórskiej Prokuratury Rejonowej. Śledztwo jest rozwojowe i może potrwać kilka miesięcy. Właściciele samochodów bez dokumentów nie mogą jeździć. Dlatego do wydziału komunikacji w lwóweckim starostwie zgłasza się coraz więcej osób, którym zabrano dowody rejestracyjne.
– Proszą o wydanie wtórnika. Nie możemy tego zrobić. Zgodnie z przepisami możemy wystawić duplikat, gdy dokument został utracony, na przykład skradziony – mówi Tadeusz Szpunar, naczelnik Wydziału Komunikacji i Dróg Powiatowych w starostwie. Jak podkreśla, wysłał zapytanie do Ministerstwa Infrastruktury.
– Chcielibyśmy ze względu na interes społeczny jakoś pomóc mieszkańcom. Mają samochody, ale nie mogą nimi jeździć – zaznacza Szpunar. Jak się dowiedzieliśmy, urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury jeszcze nie podjęli decyzji w tej sprawie. Na odpowiedź mają 30 dni. – Z niecierpliwością na nią czekamy – kończy naczelnik Szpunar.

Jak postępować w przypadku zdarzenia lub wypadku drogowego.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3